Czarnoskóry samotny ojciec zasnął na miejscu 8a — wtedy kapitan poprosił o pilotów bojowych. Był to nocny lot z Chicago do Londynu. Ekrany jarzyły się. Koce unosiły się i opadały. Silniki wydawały ten jednostajny ryk, który zazwyczaj usypia kabinę i pozwala jej zapomnieć o sobie.

Zacisnął uprząż.

„Zapnijcie pasy” – powiedział do Ryana. „Będzie ciężko”.

W kabinie pasażerowie odczuli opadanie jako zmianę ciśnienia i zmianę tonu szumu.

Jennifer przemieszczała się między przejściami, sprawdzała pasy, dotykała ramion i starała się mówić spokojnym głosem.

Carter Whitfield w końcu ucichł, jego wcześniejsza pewność siebie rozwiała się i ustąpiła miejsca bladości.

Doktor Monroe siedziała z zamkniętymi oczami i poruszała ustami w milczącej modlitwie.

Z głośników znów popłynął głos Ryana.

„Rozpoczynamy końcowe podejście do lądowania na międzynarodowym lotnisku w Keflavíku. Prosimy o zapięcie pasów bezpieczeństwa. Oświetlenie awaryjne może włączyć się automatycznie. Stewardesy, przygotujcie się do lądowania.”

Wszyscy słyszeli to, co nie zostało powiedziane.

To nie byłoby normalne lądowanie.

Z ciemności wyłoniły się pierwsze światła Islandii.

Pas startowy wyglądał jak jasny pas rozciągnięty na czarnym tle, otoczony migającymi na czerwono i biało światłami pojazdami ratunkowymi.

Marcus wziął jeden oddech.

Zrobił wszystko, co mógł.

Teraz pozostało tylko lądowanie.

„Trzydzieści pięć procent” – powiedział Ryan. „Sterowanie ledwo reaguje”.

„Wiem” – powiedział Marcus. „Jesteśmy zdecydowani. Żadnego odejścia na drugi krąg”.

„Co mam zrobić?” zapytał Ryan.

„Wywołaj wysokości co sto stóp poniżej tysiąca” – powiedział Marcus. „A kiedy powiem „zachowaj pozycję”, włącz nagłośnienie”.

„Zrozumiałem.”

Pas startowy pędził w ich stronę.

Marcus utrzymywał samolot w płytkim nurcie, instynktownie domagając się łagodniejszego lądowania, wolniejszego podejścia.

Potrzebował prędkości.

Bez ciśnienia hydraulicznego powierzchnie sterowe nie miały możliwości korygowania błędów.

„Tysiąc stóp.”

Po niekończącej się ciemności rozbłysły światła pasa startowego.

Marcus widział wozy z pianą, karetki pogotowia i przygotowane ekipy.

„Dziewięćset.”

Samolot zadrżał.

Marcus skorygował kierunek za pomocą steru kierunku i lekkiego ruchu lotki.

„Osiemset.”

Teraz mógł już widzieć próg.

„Siedemset.”

Sterowanie stało się cięższe — niemal nieruchome.

Marcus nacisnął mocniej.

Mięśnie krzyczą.

„Sześćset.”

Podjęto natychmiastową decyzję — była to technika sił powietrznych stosowana w przypadku uszkodzonego samolotu.

Lądowanie sił militarnych .

Szybko.

Płytki.

Zaangażowany.

Nigdy tego nie robił w samolocie pasażerskim.

Ale nie latał sprawnym samolotem pasażerskim.

“Pięćset.”

Utrzymał prędkość.

Następny

Aby zobaczyć pełną instrukcję gotowania, przejdź na następną stronę lub kliknij przycisk Otwórz (>) i nie zapomnij PODZIELIĆ SIĘ nią ze znajomymi na Facebooku.