Czarnoskóry samotny ojciec zasnął na miejscu 8a — wtedy kapitan poprosił o pilotów bojowych. Był to nocny lot z Chicago do Londynu. Ekrany jarzyły się. Koce unosiły się i opadały. Silniki wydawały ten jednostajny ryk, który zazwyczaj usypia kabinę i pozwala jej zapomnieć o sobie.

Część I — Ogłoszenie
Nocny lot z Chicago O’Hare do Londynu przewiózł 243 pasażerów przez długi, ponury mrok nad Atlantykiem. Większość z nich siedziała wtulona w fotele pod cienkimi kocami lotniczymi, a ich twarze skąpane były w niebieskawym blasku ekranów, na których wyświetlano filmy, których nikt tak naprawdę nie oglądał.

Na miejscu 8A spał czarnoskóry mężczyzna w po

Jennifer gestem nakazała Marcusowi pójście dalej.

Wtedy jakiś mężczyzna wszedł na przejście i zablokował mu drogę.

Wysoki. Szczupły. Krótko przycięte, siwe włosy. Postawa kogoś, kto spędził dekady na posłuszeństwie i wydawaniu rozkazów.

„Nie pozwolę nikomu zbliżać się do kokpitu bez wcześniejszego sprawdzenia” – powiedział mężczyzna.

Przedstawił się jako marynarz, lat dwadzieścia dwa.

„Wiem, jak wygląda prawdziwe wojsko” – powiedział. „I wiem, jak wygląda uzurpator”.

Marcus spojrzał mu w oczy, nie mrugając.

„To mnie sprawdź” – powiedział Marcus.

Starszy mężczyzna przyglądał mu się przez dłuższą chwilę.

„Procedura ręcznego cofania” – zażądał. „Awaria sterowania lotem. Start.”

Marcus odpowiedział bez wahania.

„To zależy od samolotu. W F-16 włączasz tryb gotowości za pomocą panelu FLCS. Sprawdzasz ciśnienie hydrauliczne. Potwierdzasz reakcję drążka, zanim spróbujesz czegoś agresywnego. W komercyjnym odrzutowcu z elektronicznym sterowaniem, takim jak 787, omijasz główne komputery i kierujesz sterowaniem przez uproszczony system zapasowy. Mniejsze uprawnienia. Mniej zabezpieczeń. Ta sama zasada.”

Oczy weterana zwęziły się.

„Minimalna bezpieczna prędkość lotu dla 787 z uszkodzonymi systemami?”

„Czysta konfiguracja, wskazana prędkość około dwustu węzłów” – powiedział Marcus. „Ale jeśli stracisz komputery, możesz stracić również wiarygodne dane dotyczące prędkości. Wtedy będziesz mierzyć kąt pochylenia, położenie i moc”.

Wyraz twarzy starszego mężczyzny uległ zmianie.

Zadał jeszcze jedno pytanie, ostre i niemal niesprawiedliwe.

„Co to jest G-LOC?”

Marcus się nie uśmiechnął.

„Utrata przytomności wywołana przeciążeniem” – powiedział. „Częste w samolotach odrzutowych o dużej mocy podczas manewrów przy dużym przeciążeniu. Powrót do zdrowia zależy od wysokości. Jeśli jesteś na wysokości, rozładuj powietrze i pozwól krwi powrócić. Jeśli nie…”

Zatrzymał się.

„—jesteś martwy.”

Potem spokojnie dodał:

„Ale to nie ma tu znaczenia. To samolot pasażerski.”

Weteran zamilkł.

Potem odsunął się.

„On jest prawdziwy” – powiedział.

„Zabierz go.”

Gdy Marcus przechodził, starszy mężczyzna złapał go za rękaw.

„Powodzenia” – mruknął. „I… przepraszam”.

Marcus zrozumiał.

Przeprosiny nie dotyczyły testu.

To było z powodu wątpliwości.

„Dziękuję” – powiedział Marcus.

Następnie poszedł w kierunku kokpitu.

Część II — Kokpit
Kokpit Boeinga 787 był zazwyczaj czystą symfonią szkła i światła — cyfrowe wyświetlacze, gładkie panele, informacje układające się warstwowo niczym muzyka.

W tej chwili wyglądało to okropnie.

Połowa ekranów była ciemna lub migotała. Na pozostałych wyświetlaczach rozlewały się ostrzegawcze kolory. W powietrzu unosił się delikatny zapach spalonego plastiku i strachu.

Kapitan osunął się na lewy fotel, nieprzytomny. Stewardesa przycisnęła szmatkę do rany na jego czole. Krew przesiąkła tkaninę.

Siedzący po prawej stronie pierwszy oficer trzymał ster obiema rękami.

Nie mógł mieć więcej niż trzydzieści lat.

Jego kostki były białe.

Marcus działał z cichą wydajnością pamięci mięśniowej.

„Co się stało?” zapytał.

„Jestem Ryan Cho” – powiedział pierwszy oficer napiętym głosem. „Kapitan… uderzył głową w turbulencje. Zajmowaliśmy się już komputerami, a potem samolot gwałtownie spadł. Nie był przypięty pasami”.

Marcus sprawdził puls kapitana.

Stały.

Sprawdził źrenice.

Reaktywny, nierówny.

Wstrząs mózgu, a może coś gorszego.

„Dobrze” – powiedział Marcus. „Zajmiemy się nim tak szybko, jak to możliwe. Na razie utrzymujemy samolot w powietrzu”.

Ryan przełknął ślinę.

„Czuję to w sterach” – powiedział. „Robi się ospały. Nieprzewidywalny. Nie wiem, ile jeszcze wytrzyma”.

Marcus przeskanował panel.

Dwa z trzech komputerów sterujących lotem wyświetliły czerwone komunikaty o awarii.

Trzeci migotał pomiędzy bursztynowym i zielonym.

Walczący.

Holding.

Walcząc jak serce, które nie chce się zatrzymać.

Wyniki hydrauliki są prawidłowe.

Paliwo było odpowiednie.

Silniki wyglądały dobrze.

„To jest kontrola lotu” – powiedział Marcus.

Następny

Aby zobaczyć pełną instrukcję gotowania, przejdź na następną stronę lub kliknij przycisk Otwórz (>) i nie zapomnij PODZIELIĆ SIĘ nią ze znajomymi na Facebooku.