Mąż spędził tydzień na wybrzeżu ze „znajomą” i gdy wrócił, był oszołomiony tym, co zobaczył.

— Prosiłem cię, żebyś nie zaczynał tej rozmowy.

“ „Przepraszam” — powiedziała Vika, kładąc dłoń na jego dłoni. „Ale prędzej czy później musisz to rozwiązać. Nie możemy się ukrywać wiecznie”.

„Wiem” – odparł ponuro Andrej. „Porozmawiam z nią po wakacjach”.

– Serio? – Oczy Viki rozbłysły nadzieją. – Obiecujesz?

– Obiecuję.

Tydzień minął jak z bicza strzelił. Pływali, opalali się, jeździli na wycieczki, jedli owoce morza w eleganckich restauracjach i spędzali duszne noce w hotelowych pokojach. Andrej prawie już nie myślał o domu i o tym, co go czeka po powrocie. Prawie.

W dniu wyjazdu Vika przytuliła go na lotnisku.

„Nie zapomnij o swojej obietnicy” – powiedziała cicho, głaszcząc go po ustach. „Czekam na twój telefon”.

„Pamiętam” – mruknął Andrej, odwracając się niechętnie. „Zadzwonię, jak tylko z nią porozmawiam”.

Ponieważ podróżowali oddzielnymi samolotami, takie środki ostrożności wydawały się właściwe.

Czytaj dalej na następnej stronie.

Pełny opis przygotowania znajdziesz na następnej stronie lub klikając przycisk „Otwórz” (>). Nie zapomnij podzielić się przepisem ze znajomymi na Facebooku!W samolocie Andrej zamówił whisky i zastanawiał się, co powiedzieć żonie. Po dziesięciu latach małżeństwa stali się sobie obcy.

Późnym wieczorem taksówka podjechała pod jego mieszkanie. Po zapłaceniu Andrej zamarł na chwilę i wyjrzał przez okno. W salonie paliło się światło. Marina nie spała. Wziął głęboki oddech i podszedł do drzwi.

Drzwi otworzyły się bezszelestnie. Postawił walizkę na korytarzu i nasłuchiwał. Z salonu dobiegała cicha muzyka i głosy. „Telewizor” – pomyślał, zdjął buty i ruszył w stronę źródła dźwięku.

To, co zobaczył, sprawiło, że zamarł. Na środku salonu stał odświętnie nakryty stół z szampanem i tortem ozdobionym świeczką w kształcie cyfry „10”.

Marina siedziała na sofie, ale nie była sama. Obok niej siedział wysoki blondyn, którego Andrej nigdy wcześniej nie widział. Roześmiali się, a ręka nieznajomego spoczęła na jej ramieniu.

„Co… co się dzieje?” zapytał ochryple Andriej, wchodząc do pokoju.

Marina wzdrygnęła się i odwróciła, szeroko otwierając oczy ze zdziwienia.

„Andriej? Już wróciłeś?” Spojrzała na zegarek. „Spodziewaliśmy się ciebie dopiero za dwie godziny”.

„My?” Andriej spojrzał z żony na nieznajomego i z powrotem. „Kto to?”

Blondyn wstał z sofy i uśmiechnął się, wyciągając rękę.

Następny

Aby zobaczyć pełną instrukcję gotowania, przejdź na następną stronę lub kliknij przycisk Otwórz (>) i nie zapomnij PODZIELIĆ SIĘ nią ze znajomymi na Facebooku.