Wysłalam paczkę z ubraniami… A rok później to dotarło

Czy ona to dostała?

Czy to w ogóle było prawdą?

Ale powiedziałem sobie:

Nawet jeśli nie, te ubrania są teraz u kogoś. Może dawały ciepło. Może dawały ukojenie.

I to wystarczyło.

Potem – prawie rok później – zadzwonił dzwonek do drzwi.

Brak notatki.

Brak numeru śledzenia.

Mała paczka pod moimi drzwiami.

Otworzyłem.

W środku był list.

I zdjęcia.

Dziewczynka — promienna, uśmiechnięta, kręcąca się — ubrana w tę samą sukienkę, którą sama złożyłam.

Jej matka napisała:

Aby zobaczyć pełną instrukcję gotowania, przejdź na następną stronę lub kliknij przycisk Otwórz (>) i nie zapomnij PODZIELIĆ SIĘ nią ze znajomymi na Facebooku.