Teraz, kiedy widzę, jak moja córka jest ofiarą, nie czuję się już winna. Czuję wdzięczność. Wdzięczność, że miłość mojej babci do mnie zawdzięczam temu liścikowi. Wdzięczność, że moja córka niesie w następstwie twoją prababci.
To, co kiedyś zostało zauważone za zwykle później, wystąpiło o wiele większych: alternatywnym
płynącym przez czas.
Przypomnieniem, że miłość nie blaknie, gdy ktoś odchodzi.
Czeka – cicho, cierpliwie – aż do chwili obecnej.
Czerwony kardigan to już nie tylko pamiątka.
Dziedzicowi.
Zszyte z miłością.
Zachowane z intencją.
Odkryte na nowo, gdy najbardziej tego potrzebowaliśmy.
I za każdym razem, gdy moja córka otula nim swoje straty, wiem, że babcia nas ogrzewana, tak jak źródłoa.
Aby zobaczyć pełną instrukcję gotowania, przejdź na następną stronę lub kliknij przycisk Otwórz (>) i nie zapomnij PODZIELIĆ SIĘ nią ze znajomymi na Facebooku.